Źródło: dane UKE · ostatnia aktualizacja 25.09.2026

Blog

Jak zostać krótkofalowcem: egzamin UKE i pozwolenie radiowe

Wszystkie wpisy

Jak zostać krótkofalowcem? W sumie wystarczy zapamiętać dwa etapy. Najpierw zdajesz egzamin w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, potem składasz wniosek o pozwolenie radiowe. Krótkofalowiec, czyli radioamator, to osoba prowadząca łączności radiowe w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej – hobbystycznie, bez celu zarobkowego. Niżej kolejne kroki, w takiej kolejności, w jakiej opisuje je sam urząd. Będziesz wiedzieć, od czego zacząć i co cię czeka po drodze.

Jak zostać krótkofalowcem krok po kroku

Do własnej stacji prowadzą dwie rzeczy: egzamin państwowy i wniosek o pozwolenie. Skrótów nie ma. Ścieżek alternatywnych urząd też nie przewiduje, więc kolejność jest zawsze ta sama:

  1. Zapis na egzamin – zgłoszenie składasz elektronicznie.
  2. Egzamin – piszesz test, a potem rozmawiasz z komisją.
  3. Wniosek o wydanie pozwolenia radiowego – składasz go, gdy masz już wynik pozytywny.
  4. Odbiór pozwolenia – razem z nim dostajesz własny znak wywoławczy.

I dopiero ten ostatni punkt otwiera eter. Bo dokumentem, który uprawnia do prowadzenia łączności, jest pozwolenie. Sam zdany test? Za mało, żeby usiąść do nadajnika.

Jak wygląda egzamin krótkofalowca w UKE?

Egzamin krótkofalowca to część pisemna w formie testu plus rozmowa z komisją. Na sesję zapisujesz się przez internet. Terminy są organizowane w każdym województwie, w siedzibach delegatur i w centrali urzędu, więc nie trzeba tłuc się przez pół kraju, żeby podejść do sprawdzianu.

Konkrety: test obejmuje 4 przedmioty po 5 pytań, rozmowa dotyczy przepisów i procedur operatorskich, a każdy z przedmiotów trzeba zaliczyć na poziomie co najmniej 60%. Tak to opisuje poradnik UKE dla przyszłych radioamatorów, który podaje też wyniki: zdawalność w 2025 r. wyniosła 82,9%. Nieźle. Ale w tym samym opisie jest i mniej przyjemna liczba. Spośród 1457 zaakceptowanych wniosków aż 349, czyli prawie 24%, skończyło się tym, że kandydat po prostu nie przyszedł albo odwołał udział.

Urząd mówi wprost: taka nieobecność blokuje miejsce innym chętnym. No i właśnie dlatego harmonogram sesji bywa przebudowywany, kiedy urząd przeanalizuje, jak terminy zostały wykorzystane.

Co zrobić, gdy nie zaliczysz jednego z przedmiotów?

Spokojnie. Jeśli nie zaliczysz nie więcej niż trzech przedmiotów, przysługuje ci jednorazowy egzamin poprawkowy. Nie zaczynasz całej procedury od zera, tylko zapisujesz się na dodatkowe podejście. Opłata za nie jest znacznie niższa niż za egzamin pierwotny, więc potknięcie na jednym dziale nie przekreśla całej roboty.

Egzamin poprawkowy na krótkofalowca najlepiej traktować jak drugą i ostatnią szansę w ramach jednego zgłoszenia. W praktyce lepiej wrócić do tych działów, które poszły słabiej, niż wałkować wszystko po równo. Aha, i jeszcze jedno: gdy wiesz, że w wyznaczonym dniu nie dasz rady przyjść, pomyśl o innych kandydatach – puste krzesło na sali to termin, z którego ktoś mógł skorzystać.

Pozwolenie radioamatorskie UKE i znak wywoławczy

Egzamin zdany, więc składasz wniosek. Razem z pozwoleniem dostajesz indywidualny znak wywoławczy, czyli niepowtarzalny na całym świecie identyfikator stacji radioamatora. Podajesz go w każdej łączności, tak jak kierowca pokazuje tablicę rejestracyjną. To po nim rozpoznają cię korespondenci z innych krajów.

Przez lata po zdanym egzaminie dostawało się świadectwo operatora urządzeń radiowych. Od wejścia w życie Prawa komunikacji elektronicznej w listopadzie 2024 r. zamiast niego wydawane jest zaświadczenie o zdaniu egzaminu. Urząd zapowiada też nowe rozporządzenie Ministerstwa Cyfryzacji o egzaminach i pozwoleniach, więc zanim złożysz papiery, sprawdź aktualne wymagania w komunikatach UKE. Samo pozwolenie radioamatorskie UKE wydaje na okres wielu lat, więc formalności nie wracają co sezon.

Ile kosztuje egzamin i pozwolenie radiowe?

Tanio. Zarówno egzamin, jak i wydanie pozwolenia to wydatki poniżej 100 zł każdy – urząd pisze wręcz, że koszt sprawdzianu wynosi znacznie mniej, co potwierdza opis opłat w poradniku urzędu. Do tego służba radiokomunikacyjna amatorska jest zwolniona z opłat rocznych. Czyli po uzyskaniu dokumentu nie płacisz żadnego abonamentu za samo korzystanie z pasm amatorskich.

Lista wydatków urzędowych jest krótka:

  • opłata za egzamin,
  • opłata za ewentualną poprawkę, niższa od pierwotnej,
  • opłata za wydanie pozwolenia radiowego.

Gdzie sprawdzić, czy pozwolenie zostało już wydane?

Pozwolenia i przypisane do nich znaki widać w publicznym rejestrze, czyli w wykazie pozwoleń radioamatorskich UKE. Baza jest aktualizowana raz na dobę. Jest tylko jeden haczyk: wpis pojawia się dopiero wtedy, gdy urząd otrzyma potwierdzenie, że dokument dotarł do wnioskodawcy. Czyli z pewnym opóźnieniem.

Nie ma twojego znaku w wykazie? To jeszcze nie znaczy, że pozwolenie nie zostało wydane. Zwykle wystarczy odczekać, aż potwierdzenie doręczenia wróci do urzędu, i zajrzeć ponownie następnego dnia.

Ogólnie dla kogoś, kto pyta, jak zostać krótkofalowcem, cała droga sprowadza się do trzech rzeczy: zdanego egzaminu, złożonego wniosku i pozwolenia ze znakiem wywoławczym. Wszystko załatwiasz w jednym urzędzie. A koszty formalności pozostają niewielkie.

Najczęstsze pytania

Czy można nadawać bez pozwolenia radiowego?

Nie. Do prowadzenia łączności uprawnia pozwolenie radiowe, a urząd wydaje je wyłącznie osobie, która zdała egzamin i złożyła wniosek. Sam pozytywny wynik sprawdzianu prawa do nadawania jeszcze nie daje.

Gdzie odbywa się egzamin na radioamatora?

W każdym województwie – sesje organizowane są w siedzibach delegatur oraz w centrali Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Trzeba się tylko wcześniej zapisać elektronicznie. Możesz więc wybrać lokalizację najbliższą miejscu zamieszkania.

Czy radioamator płaci opłaty roczne?

Nie, służba radiokomunikacyjna amatorska jest z nich zwolniona. Płacisz jedynie za egzamin i wydanie dokumentu. A że pozwolenie obowiązuje przez wiele lat, formalności nie trzeba powtarzać co roku.