Źródło: dane UKE · ostatnia aktualizacja 25.09.2026

Blog

5G a zdrowie: co mówią WHO, ICNIRP i polskie przepisy

Wszystkie wpisy

Ekspozycja na sieci piątej generacji nie wyrządza szkody, o ile mieści się w wytycznych z 2020 r. Tak twierdzi Międzynarodowa Komisja Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym i zapisała to wprost w swoim stanowisku dotyczącym 5G. Czy pytanie o 5G a zdrowie jest w ogóle zasadne? Jak najbardziej. Technologia jest nowa, a anten przybywa w pobliżu domów i szkół. Niżej po kolei: czym piąta generacja różni się od starszych sieci, co ustaliła komisja i jaką rolę grają tu WHO oraz polskie przepisy.

Czym promieniowanie 5G różni się od tego z sieci 3G i 4G?

W sumie mniej, niż się wydaje. 5G korzysta z tych samych częstotliwości co starsze sieci, a dodatkowo może używać wyższych. Za każdym razem mówimy o tym samym zjawisku: to pole elektromagnetyczne (PEM) o częstotliwościach radiowych, czyli fale przenoszące sygnał między anteną a telefonem. Ten sam rodzaj co w radiu czy Wi-Fi. Jak podaje opis technologii 5G przygotowany przez ICNIRP, dotychczasowe zakresy leżą poniżej 4 GHz, nowe zaś powyżej 24 GHz. Przykład? Pasmo 28 GHz używane w USA.

Wyższe częstotliwości inaczej rozchodzą się w otoczeniu. Słabiej pokonują przeszkody, mają mniejszy zasięg i stąd potrzeba dodatkowych anten. Komisja ocenia jednak, że nie powinno to znacząco zmienić scenariusza ekspozycji. Wstępne pomiary wskazują na poziom zbliżony do tego, jaki dają nadajniki 3G i 4G.

Czy 5G szkodzi przez to, że używa wyższych częstotliwości?

Im wyższa częstotliwość, tym płycej pole wnika w ciało. I ograniczenia ICNIRP biorą to pod uwagę. Energia takich fal pochłaniana jest głównie przy powierzchni, więc w głąb organizmu dociera mniej mocy niż przy wcześniejszych technologiach komórkowych. Odwrotnie, niż podpowiada intuicja (ta zwykle łączy wyższą częstotliwość z głębszym oddziaływaniem).

Skoro większa część mocy zostaje w warstwach zewnętrznych, limity ustawiono tak, żeby pochłaniana tam moc pozostawała znacznie poniżej poziomu potrzebnego do niekorzystnego wpływu na zdrowie. Samo zjawisko najłatwiej sobie wyobrazić na przykładzie ciepła słońca: czujemy je na skórze, a nie wewnątrz ciała. Ale uwaga, to tylko porównanie mechanizmu. Żaden dowód bezpieczeństwa. O ochronie decydują przestrzegane ograniczenia.

ICNIRP 5G: co obejmują wytyczne i co zmieniono w aktualizacji

Wytyczne ICNIRP chronią przed wszystkimi potwierdzonymi niekorzystnymi skutkami zdrowotnymi ekspozycji na pola radiowe z 5G. A sama komisja? To niezależne grono naukowców, które ocenia wpływ 5G na organizm i innych źródeł promieniowania niejonizującego, czyli takiego, które nie ma energii wystarczającej do rozrywania wiązań chemicznych. Jej zalecenia uwzględniają:

  • różnice wynikające z wieku,
  • stan zdrowia osoby narażonej,
  • głębokość wnikania pola w ciało,
  • ekspozycję krótkotrwałą i przewlekłą,
  • wszystkie potwierdzone efekty, niezależnie od mechanizmu ich powstawania.

Ciekawa rzecz: z omówienia zmian w wytycznych ICNIRP wynika, że przy zmierzonych dotąd poziomach ochronę zapewniałaby także wersja z 1998 r. Po co więc aktualizacja z 2020 r.? To zapas na rozwój technologii, który trudno przewidzieć. Nowe zapisy dotyczą częstotliwości powyżej 6 GHz, a jeden z nich ekspozycji trwających krócej niż 6 minut. W tym zakresie dodano:

  • ograniczenie uśrednione dla całego ciała,
  • ograniczenie dla krótkich ekspozycji,
  • mniejszy obszar, na którym uśrednia się pochłanianą moc.

5G a zdrowie w stanowisku WHO i w polskich przepisach

Ocena ryzyka zdrowotnego i limity to dwie różne role, które często się ludziom mylą. Nauka i organizacje międzynarodowe oceniają. Państwo ustala dopuszczalne poziomy i je kontroluje. Hasło WHO 5G pojawia się w wyszukiwarkach często, bo Światowa Organizacja Zdrowia zajmuje się oddziaływaniem pól elektromagnetycznych na ludzi w ramach swoich zadań z zakresu zdrowia publicznego. W odpowiedziach na pytania o sieci 5G i zdrowie WHO pisze, że mimo wielu badań nie wykazano związku przyczynowego między technologiami bezprzewodowymi a szkodą dla zdrowia. Dodaje też uczciwie, że w pasmach przewidzianych dla 5G przeprowadzono dotąd niewiele badań, a dopóki ekspozycja mieści się w międzynarodowych wytycznych, nie przewiduje skutków dla zdrowia publicznego. Norm obowiązujących w danym kraju WHO jednak nie wyznacza.

W Polsce dopuszczalne poziomy PEM w środowisku określa rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych, a stacje bazowe podlegają pomiarom. W praktyce: nadajnik nie działa wyłącznie na podstawie deklaracji operatora, jego otoczenie sprawdza się pod kątem obowiązujących wymagań.

Czego jeszcze nie wiemy i jak czytać doniesienia o 5G?

Badania trwają. ICNIRP deklaruje, że śledzi nowe wyniki i uwzględni je w kolejnych wersjach wytycznych. No i jest warunek zapisany w jej stanowisku, o którym łatwo zapomnieć: brak szkody dotyczy ekspozycji zgodnej z zaleceniami, a nie dowolnego poziomu pola. Zastanawiasz się, czy 5G szkodzi, i trafiasz na alarmujący artykuł? Jego wiarygodność da się ocenić kilkoma pytaniami:

  • Czy podano źródło pierwotne, do którego da się dotrzeć?
  • Czy mowa o rzeczywistych pomiarach, czy o przypuszczeniach?
  • Czy autor rozróżnia częstotliwości, zamiast wrzucać wszystkie pasma do jednego worka?
  • Kto podpisał stanowisko: instytucja naukowa, urząd czy anonimowy profil?

W temacie 5G a zdrowie najwięcej porządku robi trzymanie się tego, co faktycznie zapisano w dokumentach. Obecna wiedza nie wskazuje na szkodliwość przy zachowaniu limitów. Nauka nadal sprawdza nowe zastosowania. Kontrola nadajników należy do państwa. Dyskusji to nie zamyka, ale pozwala prowadzić ją spokojnie.

Najczęstsze pytania

Czy pole elektromagnetyczne 5G wnika głębiej w ciało niż 4G?

Nie, jest odwrotnie. Wyższe częstotliwości pochłaniane są bardziej powierzchniowo, więc w głąb organizmu dociera mniej mocy niż przy starszych technologiach. Wytyczne ICNIRP uwzględniają tę właściwość przy ustalaniu ograniczeń.

Czy więcej anten 5G oznacza większą ekspozycję?

Według ICNIRP nie powinno to znacząco zmienić ekspozycji. Dodatkowe nadajniki są potrzebne po prostu dlatego, że wyższe częstotliwości inaczej rozchodzą się w otoczeniu. Wstępne pomiary wskazują na poziom zbliżony do tego z anten 3G i 4G.

Czy wytyczne ICNIRP uwzględniają dzieci i osoby chore?

Tak. Zalecenia obejmują możliwe różnice wynikające z wieku i stanu zdrowia, a do tego głębokość wnikania pola. I dotyczą zarówno ekspozycji krótkiej, jak i długotrwałej.